WŁADZE ZWIĄZKU
ODDZIAŁY ZNP
SEKCJE OKRĘGOWE
DOKUMENTY ZNP
AKTUALNOŚCI
INFORMATORY
INFORMACJE DLA
PREZESÓW ODDZIAŁÓW
WSPÓŁPRACA Z JST
KALENDARZ WYDARZEŃ
PROGRAM DZIAŁANIA
ZNP 2006-2010
PORADY PRAWNE
DYŻURY W ZARZĄDZIE OKRĘGU
PRZYJDŹ DO NAS
MEDIA O NAS
LINKI
FORUM
ARCHIWUM
DANE TELEADRESOWE:
  ul. Wały Jagiellońskie 24
80-853 Gdańsk
  tel./fax: (058) 301-39-73
tel. (058) 301-17-38
  e-mail:
pomorskie@znp.edu.pl
GODZINY URZĘDOWANIA:
  Poniedziałek    7:30-18:00
Wtorek-Piątek 7:30-15:30
   
 

Ostatnia aktualizacja:
18.09.2008
godz. 21:15
Projekt i wykonanie strony:
F.U.P.H. "JLM"


Harmonogram negocjacji rządu z nauczycielami - w środę pierwsze rozmowy

 

 

Rząd i oświatowe związki zawodowe ustaliły w poniedziałek harmonogram rozmów o reformie edukacji. W środę odbędą się pierwsze merytoryczne rozmowy - poinformowała wiceminister edukacji Krystyna Szumilas.

Jak powiedziała Szumilas na konferencji prasowej w MEN po spotkaniu ze związkowcami, zagadnienie reformy oświaty zostało podzielone na osiem tematów.

Pierwszym tematem będzie procedura uzgadniania w poszczególnych gminach regulaminów wynagradzania nauczycieli. Obecnie związki zawodowe mają prawo do uczestniczenia w procesie ich uzgadniania. Rząd zaproponował, aby ograniczyć uprawnienia związków do opiniowania tych regulaminów. Środowiska związkowe są temu przeciwne.

Przepisy dotyczące samych regulaminów wynagradzania oraz egzekwowanie ich przestrzegania to drugi z tematów negocjacji.

Trzeci punkt, to czas pracy nauczycieli. Rząd, w przedstawionym na początku sierpnia projekcie nowelizacji Karty Nauczyciela, proponował wydłużenie go, przez upoważnienie samorządów do podniesienia pensum o cztery godziny. Na to także nie zgadzają się związki. "Będziemy dyskutować nad tym, czy zmiana pensum nauczyciela byłaby obligatoryjna czy fakultatywna, czy ma być ustalana centralnie czy przez samorząd, w jakim czasie miałaby być wprowadzana" - tłumaczyła Szumilas.

Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz powiedział po spotkaniu ze stroną rządową, że wydłużenie czasu pracy nie jest niczym uzasadnione, bo jest niż demograficzny i mało dzieci w szkołach, a jeśli nauczyciele stracą przywileje emerytalne, nie będzie ich ubywało na rynku pracy. "Taka sytuacja byłaby usprawiedliwiona, gdyby było dużo dzieci i brakowało nauczycieli. Dzisiaj mamy nadwyżkę nauczycieli na rynku i nie ma żadnego uzasadnienia, abyśmy dokonywali tego rodzaju działań" - podkreślił Broniarz.

Czwartym tematem jest "pakiet decentralizacji". Jak tłumaczyła Krystyna Szumilas, chodzi o ustalenie podziału kompetencji pomiędzy kuratoriami a jednostkami samorządu terytorialnego, dotyczących np. decyzji o likwidacji szkoły.

Kolejny, piąty punkt, to wysokość wynagrodzenia nauczycieli w zależności od stopnia awansu zawodowego. Rząd chce, aby przede wszystkim wzrosły płace najmłodszych nauczycieli, czyli stażystów. Związki uważają, że jest to krzywdzące dla bardziej doświadczonych pedagogów. Same podwyżki też będą omawiane. Będzie to szósty punkt negocjacji. "Będzie dotyczył wzrostu wynagrodzeń (...) z szerszym spojrzeniem na wynagrodzenia nauczycieli nie tylko w perspektywie 2009 r., ale również lat następnych" - tłumaczyła Szumilas.

Siódmy punkt negocjacji, budzący duże emocje, to prawo nauczycieli do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę. Związkowcy kategorycznie domagają się utrzymania tego przywileju. Argumentują, że takie emerytury nie są dla budżetu państwa nadmiernie kosztowne. "Zbyt mała liczba nauczycieli przechodzi na wcześniejszą emeryturę poniżej 55. roku życia, abyśmy mogli mówić, że to są liczby, które rzutują na wydatki budżetowe. W 2006 r. to było 9 tys. osób, w roku 2007 - 13 tys. Chcemy z rządem na ten temat rozmawiać" - powiedział Broniarz. Jego zdaniem, prawo do wcześniejszych emerytur powinno być zachowane. Nauczycieli do dłuższej pracy powinna, jego zdaniem, zachęcać wyższa pensja.

Tymczasem strona rządowa nie wycofuje się ze swojego stanowiska, że wcześniejsze emerytury trzeba ograniczyć. "Kwestia wcześniejszych emerytur, nie wyłącznie w odniesieniu do środowisk nauczycielski, ale generalnie w skali całego kraju, jest dla rządu i dla budowania perspektyw rozwojowych polskiej gospodarki, niesłychanie istotna" - powiedział biorący udział w negocjacjach sekretarz stanu w kancelarii premiera Michał Boni.

Jak dodał, rząd jest przekonany, że praca większości nauczycieli nie jest na tyle szkodliwa dla zdrowia, aby znaleźć się na liście zawodów uprawniających do tzw. emerytury pomostowej.

Ostatnim, ósmym, tematem rozmów mają być planowane na przyszłość zmiany np. zmierzające do poprawy warunków pracy nauczycieli oraz do włączenia nauczycieli do rządowego programu "50 plus" mającego na celu aktywizację zawodową i społeczną osób powyżej 50. roku życia. Nauczyciele m.in. przydadzą się w szkołach, prowadzących edukację osób dorosłych. (PAP)

 

Źródło: www.pogodynka.pl